czwartek, 4 lipca 2013

Jak radzę sobie z wypadaniem włosów?

Hej! Dziś napiszę Wam jak radzę sobie z wypadaniem włosów. Oczywiście od razu podkreślę, że to nie jest tak, że nie wypadają mi już w ogóle,nadal walczę,ale używając tego szamponu zdecydowanie to wypadanie się ograniczyło. Nigdy nie wierzyłam w to, że szampon może pomóc w walce z wypadaniem włosów. Wychodziłam z założenia że jeśli trzymam coś max2min na włosach to nie może to wpłynąć na wypadanie włosów. Z resztą jak patrzyłam na apteczne półki i widziałam szampony po 40 zł czy nawet więcej to tylko pukałam się w czoło.
Naszedł jednak dzień kiedy w moim mieście został otwarty sklep firmowy Ziaji. Był to przełom dla mnie,gdyż zawsze bardzo lubiłam tą firmę,teraz nie umiem przejść obok, żeby tam nie wejść. 
Akurat miałam problem z nadmiernym wypadaniem, pani któa tam pracuje poleciła mi szampon z serii Ziaja Med -Kuracja wzmacniająca. Pomyślałam -niecałe 10 zł to tyle co za zwykły szampon na ogół więc biorę:)!
Dla mnie był to strzał w dziesiątkę.
 Co zapewnia producent:

Specjalistyczny szampon z proteinami białego łubinu – substancją o udowodnionej skuteczności przeciw wypadaniu włosów, działającą poprzez inhibicję 5 alfa-reduktazy i stymulację metabolizmu komórek odpowiedzialnych za wzrost włosów. 

Polecany od 14 roku życia.  
PROBLEM: 
nadmierne wypadanie włosów zależne od czynników zewnętrznych (agresywne zabiegi fryzjerskie, w szczególności przegrzewanie włosów) oraz przyczyn typu: łojotokowe zapalenie skóry, łupież, zachwiana gospodarka hormonalna, stres, niedobór mikroelementów.
WSKAZANIA: 
włosy zniszczone zabiegami fryzjerskimi, nadmiernie przetłuszczające się, dla kobiet po porodzie i w okresie menopauzy oraz dla osób z początkowym stadium łysienia.
SKUTECZNOŚĆ SZAMPONU: 
- Aktywnie stymuluje mikrokrążenie skóry głowy. 
- Osłabia proces starzenia się mieszków włosowych. 
- Przywraca równowagę faz wzrostu włosa - wydłużając fazę anagenu. 
- Hamuje proces wypadania włosów. 
- Wzmacnia oraz działa stymulująco na cebulki włosowe. 
- Poprawia kondycję włosów oraz odporność na uszkodzenia.
Preparat hypoalergiczny 
Łagodny dla skóry głowy 
Dostępny wyłącznie w aptekach
SUBSTANCJE CZYNNE:
  • ekstrakt z mięty
  • proteiny z białego łubinu
  • prowitamina B5 (D-panthenol)

  • Skład:

    Aqua(Water),Sodium Laureth Sulfate,Cocamidopropyl Betaine,Coco Glucoside,Cocamide DEA, Sodium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hudrolyzed Lupine Protein, Panthenol, Propylene Glycol, Mentha Piperita Leaf Extract, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Benzoate, Mentha Arvensis Leaf Extract , Lactic Acid.
    Moja opinia:
    Szampon w wygodnej okrągłej butelce z klasycznym otwieraniem.
    Pachnie miętowo, bardzo odświeżająco i ożywiająco. Nic tak dobrze mnie nie budzi jak mycie włosów tym szamponem :)  Do tego fajnie chłodzi skórę głowy i nie podrażnia.
    Konsystencje ma rzadką i trochę ciężko się pieni, daje radę ale trzeba się postarać, dlatego kiedy nie mam czasu na starania dodaję kropelkę innego zwyczajnego szamponu który dobrze się pieni i już:) Włosy nie plączą się po nim, wypada ich podczas mycia zdecydowanie mniej i w ciągu dnia też znacznie mniej ich znajduję. Od kąd go używam nie pojawił się u mnie łupież,ani żadne swędzenia głowy.Nie wiem czy pobudza cebulki włosów do wzrostu ale wiem że mam teraz pełno baby hair i moja mama też(a też go używa a nie używa nic innego do włosów, w przeciwieństwie do mnie) więc myślę że to jego zasługa.
    W dodatku przedłuża świeżość włosów. Zwykle myję włosy codziennie lub co drugi dzień a myjąc tym szamponem mogę myć nawet co 3 dni albo i częściej(ale dłużej nie wytrzymuję psychicznie) bo nie widać po nich żeby były nieświeże.
    Jedyna wada jaką posiada ten szampon, poza tym że trochę słabo się pieni to to , że kiedy przestaniemy go używać wszystko wraca do "normy"-czyli włosy znów wypadają,nie tyle co wcześniej no ale jednak znacznie więcej niż podczas używania go.
     Jak na razie jest moim numerem jeden jeśli chodzi o hamowanie wypadania włosów od zewnątrz! 

    Jeżeli ktoś ma problem z wypadającymi czy przetłuszczającymi się włosami i szuka czegoś co OD RAZU zadziała, przynajmniej wizualnie, tzn włosów wypada mniej podczas mycia i są dłużej świeże, to serdecznie go polecam!

    A Wy? Co uważacie o szamponach przeciw wypadaniu?I jak sobie z nim radzicie?

    środa, 3 lipca 2013

    Szampon do włosów Baby Dream- horror dla moich włosów!

    Hej! Dziś napiszę Wam moją opinię na temat tego sławnego już szamponu do włosów Babydream.
    Kiedy zaczynała się moja przygoda z pielęgnacją włosów czytałam mnóstwo blogów, wątki na wizażu i inne fora, aby znaleźć najlepsze produkty do włosów, żeby czuły się dopieszczone. Oczywiście wszędzie grzmiało o tym szamponie, że delikatny cudowny i w ogóle, że każda włosomaniaczka powinna go mieć.
    Z wizażu:
    Delikatnie i dokładnie oczyszcza skórę głowy i pielęgnuje włosy niemowlęcia. Proteiny pszenicy zapobiegają elektryzowaniu się włosów.
    Szampon może być także stosowany do codziennej pielęgnacji włosów przez dorosłych. Produkt zawiera rumianek i pantenol. Nie zawiera barwników i konserwantów oraz składników pochodzenia zwierzęcego.
    Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract, Parfum.
     Jeśli chodzi o opakowanie to wygodne,wyprofilowane do dłoni. Sam szampon w użytku jest niezbyt przyjemny, ciężko się pieni, trzeba go użyć naprawdę dużo żeby w ogóle się spienił, słabo myje ,plącze włosy i są po nim strasznie tępe. Umyłam raz,na głowie szopa,jak nigdy.. No ale nie przekreśliłam go od razu,myłam nim głowę może przez 1.5 tygodnia, ale męczyłam się strasznie! Myślę sobie, może ze mną jest coś nie tak. Zawołałam brata, dałam mu 3 różne szampony i kazałam myć głowę i opowiadać mi swoje wrażenia:D Patrzył na mnie jak na wariatkę ale zastosował się, miał wtedy włosy średniej długości jak na chłopaka i jego wrażenia byly takie jak moje.

    Nie polecam tego szamponu do codziennego mycia włosów, u mnie nie zrobił nic dobrego a wręcz pogorszył. Nie mniej jednak za te ok 5 zł można go kupić bo a nuż się sprawdzi,każde włosy są przecież inne:) A jak nie to możecie go użyć tak jak ja go wykończyłam,czyli... do golenia nóg! Tutaj sprawdził się rewelacyjnie :D
    Pozdrawiam Was kochane i całuję w ten słoneczny dzień!

    poniedziałek, 1 lipca 2013

    Mój biedronkowy hit- Normalizujący żel -peeling do mycia twarzy

    Hej, dziś mniej włosowo, bardziej twarzowo. 
    Jak dobrze wiecie kosmetyki z biedronki są albo kochane albo nienawidzone. Ja zdecydowanie należę do tej grupy która je kocha,jako typowa studentka nie mam zbyt wiele pieniędzy na zbyciu więc nie lubię przepłacać. 
    Ostatnio w moje ręce wpadł(całkiem przypadkowo ) żel-peeling do mycia twarzy. Mam cerę mieszaną ze skłonnością do wyprysków. Miejscami trochę tłusta, miejscami znów przesuszona. Jednym słowem znaleźć coś co naprawdę będzie fajnie oczyszczać a nie wysuszać skóry nie jest taką łatwą sprawą. 
    Do tej pory używałam peelingu z Perfecty tego drobnoziarnistego, a od święta gruboziarnistego i byłam z obu bardzo zadowolona. Jednak cena za butelkę 60 ml ok 15 zł to nie tak mało,ja na ogół kupowałam w saszetkach.Dodam na jego(ich) temat osobną notkę;)

    Tutaj mam do czynienia z butelką 150 ml za cenę ok 5-6zł.Więc jest po prostu TANI- co było powodem dla którego go kupiłam. W końcu te 5 czy 6 zł to naprawdę nie dużo więc gdyby okazał się  nie fajny to po prostu mogłabym się go z czystym sumieniem pozbyć albo peelingować gdzie indziej:D
    Jak wygląda:
    Od producenta:
    Skład:

    Moja opinia:
    Opakowanie-> wygodna matowa butelka, nie ślizga się w rękach, wygodne otwieranie. Przy moich kruchych paznokciach często zdarza mi się kiedy coś się ciężko otwiera że się łamią albo wyginają boleśnie,tutaj tak nie było. Zamykanie szczelne ale nie trzeba z nim walczyć żeby wydobyć... o takiego właśnie glutka. Z białymi drobinkami i trochę większymi niebieskimi kuleczkami.;)
    Jest dość rzadki,ale wydajny. Tutaj do zdjęcia trochę za dużo mi się go chlupnęło-zwykle używam tak pół tej porcji i starcza:) Mam go już od 1,5 miesiąca a zostało mi jeszcze pół przy codziennym używaniu. Jest bardzo delikatny,nie "zdziera skóry" a jedynie usuwa martwy naskórek.Jeśli czuję że potrzebuję czegoś "mocniejszego" to kupuję właśnie w saszetce ten gruboziarnisty z prefecty, mieszam je sobie na dłoni i tak używam. Od tego 1,5 miesiąca jak go używam nie przybyło mi nowych krostek,jedynie po kąpieli słonecznej,ale też sobie z nimi poradził. 
    Pachnie typowo kosmetycznie, nie potrafię określić do czego jest ten zapach podobny,po prostu zwykły kosmetyczny zapach
    Skóra jest dobrze nawilżona ale i zmatowiona. Nie jest napięta co dla mnie jest wielkim plusem.

    Osobiście bardzo polecam ten kosmetyk. Pięć złotych to nie tak dużo,a myślę, że warto przekonać się na własnej skórze, że czasem nie warto przepłacać.