Hej,siedzę sobie właśnie w to niedzielne powolne popołudnie, popijam pokrzywowo skrzypową herbatkę i pomyślałam, że podzielę się z Wami moim nowym odkryciem.
Jak wiecie, ostatnio moje włosy są w kiepskiej kondycji,kruszą się rozdwajają... Postanowiłam o nie zadbać a że maska mi się już skończyła, używałam tylko odżywki Pantene dodającej objętości(mam nadzieję że nie jej zasługą jest stan moich włosów, nie chodziło mi o objętość w stylu "jeden włos na 4 części"...)
Jak wiecie, ostatnio moje włosy są w kiepskiej kondycji,kruszą się rozdwajają... Postanowiłam o nie zadbać a że maska mi się już skończyła, używałam tylko odżywki Pantene dodającej objętości(mam nadzieję że nie jej zasługą jest stan moich włosów, nie chodziło mi o objętość w stylu "jeden włos na 4 części"...)
Ostatnio będąc w Hebe i znów stojąc jak małe cielątko przyglądałam się półkom z rzeczami do włosów... stałam,stałam i wystałam:P Moje spojrzenie przyciągnęła
keratynowa maska od Kallosa :) Kupiłam ją właściwie bez większego namysłu czytając w sumie tylko opis na opakowaniu :) za litrowe opakowanie zapłaciłam niecałe 10zł :)
Bardzo się cieszę że ją kupiłam bo już jestem nią zachwycona mimo że użyłam jej dopiero dwa razy.
Mam nadzieję że moja opinia nie ulegnie zmianie po wykorzystaniu całego opakowania :)
Opis:
Keratynowa maska do włosów z proteinami mleka do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym. Dzięki zawartości keratyny i regenerujących protein mleka odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki w ich włóknach. Odżywia i chroni suche, łamiące się włosy. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące.
Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolized Milk Protein, Hydrolized Keratin, Cyclopentasilioxane, Dimenthiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Moja opinia:
Maska jest w dużym plastikowym słoiku,co ułatwia nam wydobycie produktu do ostatniej kropli :) Jest bardzo gęsta,ale wydajna,niewielka ilość wystarcza na całą moją głowę.
Nakładam ją tak jak w "przepisie" czyli na około 5 min, starając się omijać nasadę włosów, żeby ich nie przetłuścić. Jednak- raz nią i tylko nią "umyłam włosy" i były normalnie świeże więc myślę że nie trzeba być zbyt ostrożnym :)
Używam jej też(nie wiem czy to tak można z maską ale ryzykuję:D) na same końcówki bez spłukiwania i powiem Wam, że są śliczne, nie widzę żadnych rozdwojeń i tych wrednych białych kulek.
![]() |
| Taka ilość wystarcza na końcówki :) |
Wiem że to tylko efekt wizualny,ale jednak cieszy i przede wszystkim nie urywam końcówek bo nie widać tych załamań :)
Włosy są miękkie w dotyku, ładnie się układają, są takie elastyczne i w ogóle przyjemne :)
Na dzień dzisiejszy mogę ją Wam w zupełności polecić,jeśli macie jakiekolwiek problemy z wlosami,tak jak ja że sie rozdwajają czy są suche, czy farbujecie czy jesteście potrwałej to polecam :)
Znacie tą maskę?:) na tą chwilę stała się moim faworytem, czy tak będzie przez cały czas używania-mam nadzieję że tak!:)







.jpg)

